Łabędzie

16 lutego 2012

 

Zima pełną parą, mróz co prawda zelżał ale za oknem śnieg i nie wszystkie istoty żywe mają co jeść. Dlatego codziennie kupujemy z Kasią chleb, kroimy go na drobne kawałki i zawozimy łabędziom. Taki sposób na spędzenie ferii w mieście.

Dzisiejsze ptactwo, czekające na każdy okruszek chleba.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)