Letnie przysmaki

8 lipca 2012

 

Nie lubię grzebać w ziemi, przynajmniej na razie, ale podobno każdy do tego dojrzewa. Chociaż ja w tej dziedzinie datuję swój wiek na przedszkolny, jak nie żłobkowy. Pomimo powyższego, lubię czasami zjeść coś z krzaczka. Szczególnie jak jest pyszne i czerwone. Podczas pobytu u babci/ mojej mamy, zajadałyśmy się z Kasią porzeczkami.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)