Słońce za zasłoną chmur

23 września 2012

 

A słońce sobie świeciło, świeciło aż schowało się za „zasłoną” chmur.

 

Ach, jak ja lubię te wschody słońca! Za kolor nieba zmieniający się jak w kalejdoskopie i za kolorową poświatę i za ciszę i za …. ach! Niby zawsze takie same a jednak za każdym razem inne. Tego dnia miała być mgła ale jak to z prognozą pogody bywa, sprawdza się albo i nie. Na krakowskich błoniach nawet śladu mgły, za to ciężka kurtyna chmur wisząca tuż nad miastem. Wyglądała tak jakby ktoś spuścił roletę w oknie.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)