Kruki i wrony

4 listopada 2012

 

Zawsze fotografowałam cmentarze wyznaniowe albo komunalne-świeckie. Tym razem jednak wybrałam się z krótką wizytą na Cmentarz Rakowicki w Krakowie i odwiedziłam groby wojskowe. Poza mną, były tam tylko kruki i wrony, o których już kiedyś wspominał w swoim opowiadaniu „Rozdzióbią nas kruki, wrony” Stefan Żeromski – nic a nic się nie pomylił. Zdecydowanie stawiam na kremacje zwłok.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)