Sportowa niedziela

18 lutego 2014

 

Moje dziecko nie przepada za ruchem, jednak nie było dnia na feriach, żeby nie ciągnęła mnie na salę fitness. Śmiało mogę powiedzieć, że to zasługa szkoły – dziękuję 🙂
Tutaj odbywały się: zawody, zabawy piłkami, chodzenie po drabinkach i … inne ćwiczenia. To też miejsce idealne na po-śniadaniową, poobiednią i po-kolacyjną sjestę. Kasia jak każde dziecko lubi rytuały, a to miejsce jest zawsze wpisane na stałe w nasz wakacyjny harmonogram dnia.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)