Rozmowy z Aniołami

1 lipca 2015

 

Nasze domy rodzinne oddalone są od siebie o 17 km. Miałyśmy i mamy tych samych znajomych i przyjaciół, z którymi spotykałyśmy się w tych samych miejscach. Studiowałyśmy na tej samej uczelni, miałyśmy zajęcia w tych samych salach wykładowych, a nasze Instytuty oddzielał jedynie płot. Mieszkałyśmy w tym samym akademiku, w tych samych stołówkach studenckich jadłyśmy obiady. Od 8 lat mieszkamy od siebie w odległości 1 km, a nasze miejsca pracy dzieli 400 m. Nigdy się nie spotkałyśmy!

 

Od co najmniej 25 lat chodzimy tymi samymi ścieżkami. Ile razy spotkałyśmy się nie wiedząc o sobie? Ile razy się do Ciebie uśmiechnęłam na ulicy, przepuściłam w drzwiach, nie wiedząc, że to Ty?

 

Poznałyśmy się kilka miesięcy temu (jak wszystko w naszym życiu, przez przypadek) na jednym z portali społecznościowych (smutne, że tu), a nasze spojrzenia pierwszy raz się spotkały na wernisażu jej pierwszej autorskiej wystawy rzeźby ROZMOWY Z ANIOŁAMI.

 

Ania – Kobieta – Anioł i jej Anioły. Swoją wystawę poświęciła trzem aniołkom: swojej córce Uli o zniewalającym uśmiechu, Carolince (córce naszego wspólnego przyjaciela) i mojej Kasi. Wystawa jest otwarta do 5 lipca 2015 (pn-pt od 10:00 – 17:00) w Domu Polonii w Krakowie, Rynek Główny 14. POLECAM.

 

Czy ktoś o takim uśmiechu nie zasługuje na miano Anioła?

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)