Zalew Wiślany

27 lipca 2016

0188_IMG_9168_1_blog 0189_IMG_9165_1_blog 0190_IMG_9171_1_blog 0191_IMG_9486_1_blog 0192_IMG_9941_1_blog 0193_IMG_9188_1_blog 0194_IMG_9194_1_blog 0195_IMG_9207_1_blog 0196_IMG_9215_1_blog 0197_IMG_9179_1_blog 0198_IMG_9304_1_blog 0199_IMG_9293_1_blog 0200_IMG_9318_1_blog 0201_IMG_9184_1_blog 0202_IMG_9521_1_blog 0203_IMG_9489_1_blog 0204_IMG_9496_1_blog 0205_IMG_9493_1_blog 0206_IMG_9497_1_blog 0207_IMG_9543_1_blog 0208_IMG_9335_1_blog 0209_IMG_9243_1_blog 0210_IMG_9867_1_blog 0211_IMG_9868_1_blog 0212_IMG_9267_1_blog 0213_IMG_9805_1_blog 0214_IMG_9796_1_blog 0215_IMG_9795_1_blog 0216_IMG_9809_1_blog 0217_IMG_9750_1_blog 0218_IMG_9802_1_blog 0219_IMG_9862_1_blog 0220_IMG_9819_1_blog 0221_IMG_9823_1_blog 0222_IMG_9938_1_blog 0223_IMG_9915_1_blog 0224_IMG_9906_1_blog 0225_IMG_9566_1_blog 0226_IMG_9569_1_blog

 

Kontynuacja ostatniej relacji znad Zalewu Wiślanego. Tym razem w odmiennej kolorystyce. Czasami lubię poeksperymentować, a że nie wszystkie zdjęcia nadają się do pokazania w intensywnych kolorach, wybieram te bardziej stonowane. Kasia, ja i nasz zwierzyniec. A, były jeszcze rybki, duuuużo rybek pływających w akwarium. Niby bezobsługowe a jednak jedna odeszła i zżarł ją na koniec glonojad. Ot, prawa natury.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)