ŚDM – czekając na Papieża

1 sierpnia 2016

0244_IMG_1204_1_blog 0245_IMG_1191_1_blog 0246_IMG_1197_1_blog 0247_IMG_1282_1_blog 0248_IMG_1228_1_blog 0249_IMG_1276_1_blog 0250_IMG_1248_1_blog 0251_IMG_1234_1_blog 0252_IMG_1200_1_blog 0253_IMG_1209_1_blog 0254_IMG_1216_1_blog 0255_IMG_1221_1_blog 0256_IMG_1241_1_blog 0257_IMG_1222_1_blog 0258_IMG_1267_1_blog 0259_IMG_1229_1_blog 0260_IMG_1264_1_blog 0261_IMG_1287_1_blog 0262_IMG_1263_1_blog

 

Papież odleciał, pielgrzymi wyjeżdżają. Miasto powróci do swojego rytmu, ulice zapełnią się samochodami, ludzie przestaną się uśmiechać, a smog z powrotem zawiśnie nad Krakowem. Ostatni tydzień to najpiękniejsze dni jakie Kraków pamięta (przynajmniej odkąd ja tu mieszkam). Zostałam w nim, bo chciałam nadrobić zaległości domowe, jednak to co działo się na Błoniach i na ulicach Starego Miasta nie pozwoliło mi usiedzieć w domu.

 

Już pierwszego dnia (wtorek) podczas mszy inauguracyjnej, siedząc i słuchając jej na balkonie nie mogłam darować sobie, że mnie tam nie ma. Postanowiłam nadrobić to w środę. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy o 17:00 nie zastałam na Błoniach nikogo. Zdjęcia pochodzą właśnie z tego dnia. Powód był prosty, wszyscy witali Papieża w Balicach, czekali na niego na Wawelu lub zwiedzali miasto. A ja siedziałam pod zasłoniętym szarfą ołtarzem i słuchałam próby Drogi Krzyżowej. Ciąg dalszy nastąpi.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)