Mroźny poranek

9 stycznia 2017

0941_img_4724_1_blog 0933_img_4518_1_blog 0934_img_4632_1_blog 0935_img_4624_1_blog 0936_img_4616_1_blog 0937_img_4678_1_blog 0938_img_4677_1_blog 0939_img_4709_1_blog 0940_img_4748_1_blog 0942_img_4734_1_blog 0943_img_4766_1_blog 0944_img_4655_1_blog0932_img_4652_1_blog 0945_img_4742_1_blog 0946_img_4752_1_blog 0947_img_4768_1_blog 0948_img_4777_1_blog 0949_img_4506_1_blog 0950_img_4802_1_blog

 

To, że tego dnia będzie piękne światło było do przewidzenia. Rano termometr wskazywał minus 21*C. Ubrałam się we wszystkie termoaktywne ubrania jakie mam, puchową kurtkę i inne akcesoria stroju narciarskiego. Ogólnie rzecz ujmując wyglądałam jak PI i SIGMA z popularnej w moich czasach bajki i wyruszyłam na zdjęcia.

Plan zakładał, że pojadę poza miasto ale samochód odmówił posłuszeństwa więc wsiadłam w komunikację miejską i pojechałam na Zakole Wisły pod Wawel. Jak było, pisać nie będę, każdy niech oceni wg swoich kryteriów.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)