Dęby Rogalińskie

7 marca 2014

 

Mniej więcej wraz z odkryciem w sobie pasji fotografowania, odkryłam również w internecie zdjęcia pięknych, starych dębów rogalińskich. A, że dęby mi jakoś po drodze nie były (okolice Poznania) to i długo pozostawały w sferze marzeń.

 

Gdy „spotkałam” Ewę i Piotra (Digital Foto Video) a dokładniej, gdy znalazłam ich bloga, natknęłam się na wzmiankę o warsztatach fotograficznych w Rogalinie. Długo nie zastanawiając się, zarezerwowałam 3-dniowy lutowy pobyt już w listopadzie. Co prawda, jak przystało na luty spodziewałam się siarczystych mrozów i śniegu po pas, ale aura prawie wiosenna w jaką przyszło nam fotografować też była piękna.

 

Podczas warsztatów dwukrotnie fotografowaliśmy wschody i zachody słońca, ale były też i inne atrakcje, o tym jednak następnym razem. O samych dębach można poczytać w internecie, więc nie będę kopiować. Natomiast jedną z ciekawostek jaką chciałam się z Wami podzielić jest fakt, że „Stan wielu dębów nie jest najlepszy. Część drzew zaatakował bardzo dla nich groźny chrząszcz – kozioróg dębosz, którego żarłoczne larwy wyrządzają wielkie szkody. Paradoks, z którego jak dotąd na próżno starają się wybrnąć naukowcy, polega na tym, iż pod ochroną są zarówno dęby jak i żerujący na nich owad. Trzeba więc znaleźć inne metody, niż po prostu niszczenie go – próbowano chrząszcza nawet „łowić” i przenosić na inne tereny, ale niestety, bez powodzenia. Wcześniej czy później kozioróg i tak wraca.” Informacją taką podzielił się z nami nasz wszystkowiedzący przewodnik Sławek.

 

Ps. Mam nadzieję, że kozioróg-dębosz przeje się rogalińskimi dębami i jeszcze długo fotografowie z różnych stron kraju będą zarywać noce, aby fotografować dęby o świcie.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)