W górach

27 grudnia 2014

 

Ciepły i słoneczny weekend. Decyzja o wyjeździe zapadła w pięć minut, bilety na kolejkę na Kasprowy Wierch kupione w kolejne pięć. Najwięcej czasu chyba z całej tej wyprawy przyszło nam spędzić na szukaniu miejsca postojowego w Zakopanem.

<< POPRZEDNI
NASTĘPNY >>

Zamieszczone na tym blogu zdjęcia są moją własnością. Jeśli chcesz je mieć, proszę skontaktuj się najpierw ze mną :-)